Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Drzewo · [ Standardowy ] · Linearny

> Qba MG, Zapisy zamknięte!

Qba
3. Pomocnik Trenera
post Jun 26 2009, 02:52 PM
Post #21

PBF'owa ekipa sprzątająca.
Grupa: Użytkownicy
Postów: 296
Jabber ID: GG: 3540456
Płeć: Mężczyzna



Chomiczek

1. Interpunkcja.
2. Jakoś nie leżą mi szpiegowskie klimaty.
3. Warn za nieznajomość regulaminu dla graczy, a dokładnie punktu trzeciego.

NIE.


--------------------
user posted image
user posted image

user posted image


=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
Człowieku, ja już Cię lubię za tą Barcę!
Sir Kubus

Chciał, ma. Real - Barca 2:6 ^^
Niklas

=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
paladyn155
0. Zwykły Człowiek
post Jun 27 2009, 11:48 AM
Post #22


Grupa: Użytkownicy
Postów: 82
Płeć: Mężczyzna



Imię: Seba
Płeć: Chłopak
Wiek: 15
Wygląd: Wysoki - 180 cm. Dosyć szczupły, brązowe włosy, piwne oczy.
Charakter: Bardzo ambitny, zwykle dosyć ostrożny, choć gdy zdecyduje już się coś zrobić, dąży do wykonania tej czynności za wszelką cenę.
Historia: Seba to zwykły piętnastolatek, żyjący w mieście Cherrygrove. Jest on inteligetny i szybko się uczy nowych rzeczy. Ma bardzo dobre oceny w gimnazjum w którym chodzi, lecz chciałby spróbować czegoś nowego. Usłyszał, że w mieście New Bark Town organizowane są zawody dla początkujących trenerów. "Tak to jest to" pomyślał Seba, który zdobył już swojego pierwszego pokemona - Scyther'a. Kiedy przechadzał się po mieście, nagle wyskoczył na niego właśnie Scyther. Był jeszcze dosyć mały i Seba po krótkim namyśle zdecydował się przygarnąć go i zacząć trenować. Jego stworek był już z nim prawie od roku jednak nie był zbyt silny. Jego koledzy uważali, że nie ma szans by Seba został dobrym trenerem pokemonów, więc on postanowił im udowodnić, że on także może coś osiągnąć i głownie dla tego chciał wystartować w tych zawodach. Rodzice Sebastiana z początku nie chcieli, zby ich syn wyruszył we własną podróż, jednak po jakimś czasie ustąpili i chłopiec mógł wyruszyć do miasta New Bark Town.
Starter/Posiadane poki: Scyther
Początkowa kraina: Jotho
Początkowe miasto: Cherrygrove
Profesja: Trener
Cel: Wygrać turniej dla początkujących trenerów, a następnie wyruszyć w swoją podróż i zdobywać odznaki w kolejnych salach. (Więc standard ;) )
Uwagi, pomysły, opinie i takie różnie: Chciałbym, aby nie pojawiały się zespoły typu Magma, Rocket, czy Galactic, a co najwyżej jakieś czarne charaktery.
Kontakt: GG 165926. Dopiero od środy, aktualnie jestem u kuzyna. Więc do tego czasu PW.
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Qba
3. Pomocnik Trenera
post Jun 27 2009, 12:01 PM
Post #23

PBF'owa ekipa sprzątająca.
Grupa: Użytkownicy
Postów: 296
Jabber ID: GG: 3540456
Płeć: Mężczyzna



paladyn155

Z wyglądem się niezbyt wysiliłeś. Historia szczerze mówiąc nudna, tzw. flaki z olejem, cel standardowy, w dodatku błędy interpunkcyjne i powtórzenia. Wszystko opisane zbyt ogólnie, nie ma tu żadnych szczegółów, na podstawie których mógłbym chociażby tworzyć wątki poboczne.

QUOTE
Ma bardzo dobre oceny w gimnazjum w którym chodzi

Do którego chodzi, w dodatku brak przecinka.

QUOTE
"Tak to jest to" pomyślał Seba, który zdobył już swojego pierwszego pokemona - Scyther'a. Kiedy przechadzał się po mieście, nagle wyskoczył na niego właśnie Scyther. Był jeszcze dosyć mały i Seba po krótkim namyśle zdecydował się przygarnąć go i zacząć trenować.

Powtórzenia, brak przecinka. Nie chce mi się wierzyć, że szedł sobie przez miasto i nagle wyskoczył na niego Scyther, nic mu nie zrobił i w ogóle. Ale mniejsza z tym...

QUOTE
Wygrać turniej dla początkujących trenerów, a następnie wyruszyć w swoją podróż i zdobywać odznaki w kolejnych salach. (Więc standard ;) )

Sam to przyznajesz, a wiesz, że z takim celem trudno dostać się do jakiegokolwiek MG na tym forum.

Jak pewnie się domyślasz, niestety nie.


--------------------
user posted image
user posted image

user posted image


=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
Człowieku, ja już Cię lubię za tą Barcę!
Sir Kubus

Chciał, ma. Real - Barca 2:6 ^^
Niklas

=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
kacpi7777
0. Zwykły Człowiek
post Jun 30 2009, 11:26 AM
Post #24


Grupa: Użytkownicy
Postów: 29
Płeć: Mężczyzna



Imię:Jimmy
Płeć:Męska
Wiek:14
Wygląd:Jimmy jest chłopcem średniego wzrostu.Ma długie czarne włosy które zasłaniały jego brązowe oczy.Ubiera się na czarno.Jest chudy jak na 16 letniego chłopca.
Charakter:Jimmy jest bardzo miły.Stosuje się z szacunkiem wobec kolegów i opiekunów.Jest otwarty w sobie.
Historia:Jimmy ma dwóch braci:Timmiego i Andyego.Jest bardzo utalentowany i nieprzeciętny,lecz rodzice tego nie w nim widzą.Bardzo interesuje się elektrycznymi pokemonami i legendami.

Pewnego razu w mieście New Bark Town zdarzyła się straszna katastrofa.Na ziemie spadł wielki meteoryt z literami języka Pokemonów.Tylko Jimmy znał ten język.Na meteorycie pisało:,,Świat ten podlegnie zniszczeniu jeśli ty, wybrańcu nie odnajdziesz wszystkich legend.'' Więc Jimmy obiecał sobie,że uratuję świat znajdując legend.

Starter/Posiadane poki:Elekid
Początkowa kraina:Johto
Początkowe miasto:New Bark Town
Profesja:Trener Pokemonów
Cel:Uratowac świat zbierając wszystkie istniejące legendy.
Uwagi, pomysły, opinie i takie różnie:Może elite4? lub liderzy sal?
Kontakt:GG 10510699

Ten post byl edytowany przez kacpi7777 Jun 30 2009, 11:28 AM


--------------------
GPX +

JAJA:
user posted image
user posted image
user posted image
user posted image

WIĘCEJ JAJ NA http://gpxplus.net/user/Greb

JAK WIDZICIE ŻE Greb NAKARMIŁ POKEMONY LUB OGRZAŁ JAJA TO ZNACZY ŻE TO JA

user posted image
KLIKNIJ I NAKARM CZESIA

user posted image
NAKARM D-DŻEJA!

TUTAJ ZAADOPTUJESZ SWOJEGO POKEMONA!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Qba
3. Pomocnik Trenera
post Jun 30 2009, 12:16 PM
Post #25

PBF'owa ekipa sprzątająca.
Grupa: Użytkownicy
Postów: 296
Jabber ID: GG: 3540456
Płeć: Mężczyzna



kacpi777

Ech, człowieku, czy ty sobie kpisz? Nie dość, że historia ma tylko kilka linijek, to jest tak beznadziejna, że aż szkoda czytać.

QUOTE
Tylko Jimmy znał ten język.

Jak? Dlaczego? Kiedy go poznał? W jakich okolicznościach? Kto go nauczył? Dlaczego w całym mieście tylko on znał ten język? ._.''

QUOTE
Tylko Jimmy znał ten język.Na meteorycie pisało:,,Świat ten podlegnie zniszczeniu jeśli ty, wybrańcu nie odnajdziesz wszystkich legend.'' Więc Jimmy obiecał sobie,że uratuję świat znajdując legend.

Jak można w tylu zdaniach zrobić tyle powtórzeń? ;o

QUOTE
Uwagi, pomysły, opinie i takie różnie:Może elite4? lub liderzy sal?

Jakbyś zastosował się do tego, co napisałem w pierwszym poście, to byś wiedział, że to już jest. :/

Interpunkcja też pozostawia wiele do życzenia. Albo ci się nie chciało tego pisać i zrobiłeś to na odwal się, albo po prostu nie masz wyobraźni. Nie.

Ten post byl edytowany przez Qba Jun 30 2009, 12:18 PM


--------------------
user posted image
user posted image

user posted image


=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
Człowieku, ja już Cię lubię za tą Barcę!
Sir Kubus

Chciał, ma. Real - Barca 2:6 ^^
Niklas

=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
kacpi7777
0. Zwykły Człowiek
post Jun 30 2009, 12:35 PM
Post #26


Grupa: Użytkownicy
Postów: 29
Płeć: Mężczyzna



Imię:Jimmy
Płeć:Męska
Wiek:14
Wygląd:Jimmy jest chłopcem średniego wzrostu.Ma długie czarne włosy które zasłaniały jego brązowe oczy.Ubiera się na czarno.Jest chudy jak na 16 letniego chłopca.
Charakter:Jimmy jest bardzo miły.Stosuje się z szacunkiem wobec kolegów i opiekunów.Jest otwarty w sobie.

Historia:Jimmy ma dwóch braci:Timmiego i Andyego.Jest bardzo utalentowany i nieprzeciętny,lecz rodzice tego nie w nim widzą.Bardzo interesuje się elektrycznymi pokemonami i legendami.Uczy go starzec Ogu.

Pewnego razu w mieście New Bark Town zdarzyła się straszna katastrofa.Na ziemie spadł wielki meteoryt z literami języka Pokemonów.Tylko znał ten język.Nauczył go starzec Ogu.Jimmy rozszyfrowywał go parę dobrych godzin.Gdy już zakończył swoją pracę przeczytał tą tajną wiadomośc.Na meteorycie pisało:,,Świat ten podlegnie inwazji jeśli ty, wybrańcu nie odnajdziesz wszystkich legend.Będą działy się rzeczy okropne.''Bardzo denerwowała ta wiadomośc.Jimmy niemiał swojego pokemona więc udał się do Ogu.Ogu podarował mu swojego pierwszego pokemona-Elekida.I tak Jimmy obiecał sobie że odnajdzie wszystkie legendy i uratuje Świat.

Starter/Posiadane poki:Elekid
Początkowa kraina:Johto
Początkowe miasto:New Bark Town
Profesja:Trener Pokemonów
Cel:Uratowac świat zbierając wszystkie istniejące legendy.
Uwagi, pomysły, opinie i takie różnie:BRAK
Kontakt:GG 10510699

Proszę przyjmij mnie Bardzo mi zależy na tym żeby byc w PBF-ie.

Ten post byl edytowany przez kacpi7777 Jul 1 2009, 06:53 AM


--------------------
GPX +

JAJA:
user posted image
user posted image
user posted image
user posted image

WIĘCEJ JAJ NA http://gpxplus.net/user/Greb

JAK WIDZICIE ŻE Greb NAKARMIŁ POKEMONY LUB OGRZAŁ JAJA TO ZNACZY ŻE TO JA

user posted image
KLIKNIJ I NAKARM CZESIA

user posted image
NAKARM D-DŻEJA!

TUTAJ ZAADOPTUJESZ SWOJEGO POKEMONA!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Qba
3. Pomocnik Trenera
post Jul 1 2009, 07:42 AM
Post #27

PBF'owa ekipa sprzątająca.
Grupa: Użytkownicy
Postów: 296
Jabber ID: GG: 3540456
Płeć: Mężczyzna



kacpi777 - nadal nie. I nie poprawiaj już, bo po tych dwóch podaniach mogę stwierdzić, że nie zdołasz stworzyć czegoś porządnego.


--------------------
user posted image
user posted image

user posted image


=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
Człowieku, ja już Cię lubię za tą Barcę!
Sir Kubus

Chciał, ma. Real - Barca 2:6 ^^
Niklas

=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
kacpi7777
0. Zwykły Człowiek
post Jul 1 2009, 09:26 AM
Post #28


Grupa: Użytkownicy
Postów: 29
Płeć: Mężczyzna



TERAZ SIĘ BARDZO POSTARAŁEM

Imię:Danny
Płeć:męska
Wiek:14
Wygląd:Danny jest chłopcem średniego wzrostu.Ma długie czarne włosy które zasłaniały jego brązowe oczy.Ubiera się na czarno.Nie jest ani gruby ani chudy.
Charakter:Jimmy jest bardzo miły.Stosuje się z szacunkiem wobec kolegów i opiekunów.Jest otwarty w sobie.

Historia:Danny jest znanym chłopcem w mieście przede wszystkim dlatego,co stało się w jego przeszłości.Opowiem wam co się wtedy stało.
Miałem 10 lat.Kochałem pokemony nad życie,lecz rodzice mówili,że jestem na nie za mały.Nie miałem dużo kolegów.Może dwóch? albo trzech?.Wiem że nie miałem ich dużo.Poszedłem na spacer po dolinie.Tam po prostu jest pięknie.Uwielbiałem tam chodzic ze względu na piękno przyrody.Obok góry zobaczyłem małego pokemona - Elekida.Był bardzo ranny więc poszedłem do domu go wyleczyc.W połowie drogi się rozmyślałem.A gdy rodzice by mnie zobaczyli,i nigdy nie pozwolili byc trenerem?Zawrócilem do centrum pokemon.Elekid był ciężkim pokemonem,ale nie dawałem za wygraną.Gdy byłem w centrum pokemon dałem pokemona siostrze Joy.
Czekałem 15 minut,a siostra przyniosła Elekida całego i zdrowego.Teraz wszystkie czarne myśli zebrały się w mojej głowie:A jeśli rodzice nie pozwolą mi wziąc Elekida do domu? A jeśli rodzice wygonią pokemona do lasu?Byłem bardzo zestresowany.
Gdy byłem w domu rodziców już nie było.Cały dom był spalony włącznie z rodzicami.Zemdlałem.Obudziłem się chyba po godzinie.Elekid posprzątał proch i wszystkie spalone rzeczy.Teraz wiedziałem że będzie moim ulubieńcem.Byłem w wielkim szoku.Postanowiłem sobie że pokonam tego pokemona który to zrobił.
Więc poszliśmy do sklepu, kupiliśmy Pokeballe i wyruszyliśmy w bardzo daleką podróż.A towarzyszył nam zachód słońca.

Starter/Posiadane poki:Elekid
Początkowa kraina:Johto
Początkowe miasto:New Bark Town
Profesja:Trener pokemonów
Cel:Odnasleś i pokonac pokemona który zabił Mamę i Tatę.
Uwagi, pomysły, opinie i takie różnie:Brak
Kontakt:GG 10510699



--------------------
GPX +

JAJA:
user posted image
user posted image
user posted image
user posted image

WIĘCEJ JAJ NA http://gpxplus.net/user/Greb

JAK WIDZICIE ŻE Greb NAKARMIŁ POKEMONY LUB OGRZAŁ JAJA TO ZNACZY ŻE TO JA

user posted image
KLIKNIJ I NAKARM CZESIA

user posted image
NAKARM D-DŻEJA!

TUTAJ ZAADOPTUJESZ SWOJEGO POKEMONA!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Niklas
35. Żywa Legenda Pokemon
post Jul 1 2009, 09:32 AM
Post #29

Chillsheep
Grupa: Operator
Postów: 3912
Płeć: Mężczyzna



No to słabo, jeśli to wszystko na co się stać. Już pomijam to, że nie uznajesz czegoś takiego jak spacja. No i jeszcze ten cel - jest po prostu... nudny. No i literówki laugh.gif


--------------------


| DeviantArt || Last.fm || Skanlacje Nid || Pan Wysp (fick) |

| OVIS REGIA || KĄKOORS |



My new music discovery: R.E.N.O.I.S.E [progressive trance] [UKR]
Tune of the Week: Kraftwerk - Metropolis
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Qba
3. Pomocnik Trenera
post Jul 1 2009, 09:37 AM
Post #30

PBF'owa ekipa sprzątająca.
Grupa: Użytkownicy
Postów: 296
Jabber ID: GG: 3540456
Płeć: Mężczyzna



kacpi777

Jeśli to jest wszystko, na co cię stać, to nie wróżę ci błyskotliwej kariery w PBF'ie. Oczywiście nie, dodatkowo otrzymujesz warna za złamanie trzeciego punktu regulaminu dla graczy. ;]


--------------------
user posted image
user posted image

user posted image


=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
Człowieku, ja już Cię lubię za tą Barcę!
Sir Kubus

Chciał, ma. Real - Barca 2:6 ^^
Niklas

=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Deseverlino
1. Zainteresowany Pokemonami
post Jul 4 2009, 07:52 AM
Post #31

Fan pokemonów Dark
Grupa: Użytkownicy
Postów: 53
Płeć: Mężczyzna



Imię:Tommy
Płeć: mężczyzna
Wiek: 15
Wygląd:user posted image
Charakter: przyjacielski, uparty, nie lubi przegrywać i nie próbuje unikać walk.
Historia:
Tommy mieszkał z matką w Petalburgu. Ojciec jest archeologiem, nigdy go nie ma w domu. Matka pracuje w pobliskim markecie, ale co jakiś czas ojciec przysyła im pieniądze. Kiedy Tommy miał 10 lat, pojechał z matką do pobliskiego profesora Bircha, z Littleroot. Na miejscu miał dostać swojego pierwszego pokémona.
Lecz jakie było zdziwienie profesora i matki, kiedy Tommy spytał Bircha, czy może być jego asystentem przez jakiś czas.
-Nie chcesz wyruszyć w podróż, jak pozostali?-spytał profesor nie kryjąc zdziwienia
-Nie, jeszcze za mało wiem o pokémonach-odpowiedział chłopiec
-Skoro tak, to czemu nie. Przyda mi się ktoś do pomocy-przytaknął Birch

Tommy dojeżdżał do Littleroot autobusem. Zaczynał pracę od 7 rano, kończył koło 21.
Do domu wracał na pieszo, bo o tej porze autobusy nie kursowały w tę stronę.
W laboratorium wykonywał rozmaite rzeczy. Segregował pokéballe, szukał nowych pokémonów dla początkujących trenerów, sprzątał, przynosił profesorowi różne rzeczy, i ogólnie odwalał najgorszą robotę. Można rzec, taki wynieś, przynieś, pozamiataj. Jednak nie zniechęcał się. W każdej wolnej chwili uczył się od profesora, jak obchodzić się z pokémonami, jak przyrządzać jedzenie i jak o nie dbać.

Lata mijały, a Tommy umiał coraz więcej. Profesor dawał mu coraz to trudniejsze zadania, wymagające nie tylko wysiłku fizycznego, ale także psychicznego m. in. obserwacje pokémonów w ich naturalnym środowisku. W końcu nadszedł ten dzień, dzień 15 urodzin chłopca. Właśnie wtedy, gdy przyjechał do laboratorium, profesor oznajmił, iż Tommy wie wszystko, czego mógł go nauczyć.
-Za chwilę dostaniesz swojego pierwszego pokémona-powiedział Birch
-A co to za pokémon?-spytał zaciekawiony chłopak
-Zobacz sam-powiedział profesor wyciągając pokéball zza pleców.
-Masz, jest twój.
-Dzięki profesorze!-Krzyknął uradowany Tommy i wypuścił stworka z kuli.
-To Speal! Jest pan genialny!
-No, masz tu jeszcze pokédex, przewodnik po Hoenn, i 5 dodatkowych balli.
-Chowając wszystko do kieszeni, Tommy zauważył iż na każdej kuli jest naklejka w kształcie litery "T"

Kiedy chłopiec wyszedł z laboratorium, popatrzał na swojego towarzysza, i rzekł:
-Nazwę cię Icicle
Stworek najwidoczniej się ucieszył z nowego imienia, bo uśmiechnął się i zaczął skakać. Kiedy doszli do domu chłopca, matka jeszcze była w pracy. Tommy zaczął się pakować, zaczynając od śpiwora, potem wziął trochę jedzenia, wszystkie oszczędności, a na końcu blok i ołówek. Po spakowaniu się, wziął kartkę, długopis i napisał:
-Droga mamo, dostałem od profesora pokémona. Jest fajny, ciągle się śmieje i skacze. Postanowiłem wyruszyć w podróż, i nauczyć się jak najwięcej o pokémonach. Nie martw się o mnie. Kocham Cię, Tommy
Wziął aparat, ustawił samowyzwalacz na 10 sekund, i szybko stanął przed nim trzymając Icicle w rękach. Kiedy już zdjęcie było gotowe, pospiesznie pobiegł z aparatem do pokoju, przesłał je na komputer, i wydrukował. Potem postawił je obok listu, wziął foczkę ze sobą, zamknął dom i wyruszył w nieznane.
Starter/Posiadane poki: Speal
Początkowa kraina: Hoenn
Początkowe miasto: Petalburg
Profesja: Hodowca
Cel: zostać profesorem(takim jak Oak czy Birch)
Uwagi, pomysły, opinie i takie różnie:chciałbym, aby gra była levelowa
Kontakt: GG: 2104709
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Qba
3. Pomocnik Trenera
post Jul 4 2009, 08:38 AM
Post #32

PBF'owa ekipa sprzątająca.
Grupa: Użytkownicy
Postów: 296
Jabber ID: GG: 3540456
Płeć: Mężczyzna



Deseverlino

Piszesz całkiem w porządku, jednak musisz popracować nad paroma rzeczami. Mógłbym się doczepić do błędów interpunkcyjnych, ale poza gramatyką ważna jest też treść. Cel nie powala, widziałem już parę gier na tym forum o podobnym i wg mnie wychodziły one średnio, żeby nie powiedzieć miernie. Gier levelowych nigdy nie prowadziłem, nie prowadzę i prowadzić nie zamierzam. Na razie nie, ale jeśli poprawisz tekst i dodasz jakiś ciekawy wątek, to zobaczymy. Tam, gdzie masz dialogi, stawiaj przed i po myślniku spację; jest to czytelniejsze.


--------------------
user posted image
user posted image

user posted image


=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
Człowieku, ja już Cię lubię za tą Barcę!
Sir Kubus

Chciał, ma. Real - Barca 2:6 ^^
Niklas

=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Deseverlino
1. Zainteresowany Pokemonami
post Jul 4 2009, 09:46 AM
Post #33

Fan pokemonów Dark
Grupa: Użytkownicy
Postów: 53
Płeć: Mężczyzna



Imię:Tommy
Płeć: mężczyzna
Wiek: 15
Wygląd:user posted image
Charakter: przyjacielski, uparty, nie lubi przegrywać i nie próbuje unikać walk.
Historia:
Tommy mieszkał z matką w Petalburgu. Ojciec jest archeologiem, nigdy go nie ma w domu. Matka pracuje w pobliskim markecie, ale co jakiś czas ojciec przysyła im pieniądze. Kiedy Tommy miał 10 lat, pojechał z matką do pobliskiego profesora Bircha, z Littleroot. Na miejscu miał dostać swojego pierwszego pokémona.
Lecz jakie było zdziwienie profesora i matki, kiedy Tommy spytał Bircha, czy może być jego asystentem przez jakiś czas.
- Nie chcesz wyruszyć w podróż, jak pozostali? - spytał profesor nie kryjąc zdziwienia
- Nie, jeszcze za mało wiem o pokémonach - odpowiedział chłopiec
- Skoro tak, to czemu nie. Przyda mi się ktoś do pomocy - przytaknął Birch

Tommy dojeżdżał do Littleroot autobusem. Zaczynał pracę od 7 rano, kończył koło 21.
Do domu wracał na pieszo, bo o tej porze autobusy nie kursowały w tę stronę.
W laboratorium wykonywał rozmaite rzeczy. Segregował pokéballe, szukał nowych pokémonów dla początkujących trenerów, sprzątał, przynosił profesorowi różne rzeczy, i ogólnie odwalał najgorszą robotę. Można rzec, taki wynieś, przynieś, pozamiataj. Jednak nie zniechęcał się. W każdej wolnej chwili uczył się od profesora, jak obchodzić się z pokémonami, jak przyrządzać jedzenie i jak o nie dbać.

Lata mijały, a Tommy umiał coraz więcej. Profesor dawał mu coraz to trudniejsze zadania, wymagające nie tylko wysiłku fizycznego, ale także psychicznego m. in. obserwacje pokémonów w ich naturalnym środowisku. W końcu nadszedł ten dzień, dzień 15 urodzin chłopca. Właśnie wtedy, gdy przyjechał do laboratorium, profesor oznajmił, iż Tommy wie wszystko, czego mógł go nauczyć.
- Za chwilę dostaniesz swojego pierwszego pokémona - powiedział Birch
- A co to za pokémon? - spytał zaciekawiony chłopak
- Zobacz sam - powiedział profesor wyciągając pokéball zza pleców.
- Masz, jest twój.
- Dzięki profesorze! - Krzyknął uradowany Tommy i wypuścił stworka z kuli.
- To Spheal! Jest pan genialny!
- No, masz tu jeszcze pokédex, przewodnik po Hoenn, i 5 dodatkowych balli.
- Chowając wszystko do kieszeni, Tommy zauważył iż na każdej kuli jest naklejka w kształcie litery "T"

Kiedy chłopiec wyszedł z laboratorium, popatrzał na swojego towarzysza, i rzekł:
- Nazwę cię Icicle
Stworek najwidoczniej się ucieszył z nowego imienia, bo uśmiechnął się i zaczął skakać. Kiedy doszli do domu, ten był zamknięty. Tommy postanowił iść do matki po klucze. Gdy był na miejscu, okazało się, że matka zemdlała w czasie pracy, i zawieziono ja do szpitala. Chłopak bez namysłu pobiegł najszybciej jak potrafił, trzymając w rękach Icicle. Na miejscu od razu podbiegł do najbliższej pielęgniarki, pytając się o matkę.
- Nie wie pani gdzie leży Samantha Foley? - spytał zdyszany chłopak
- Tak, wiem. Drugie piętro, 3 drzwi od lewej. - odpowiedziała siostra
Zmęczenie nie pozwalało mu biec, ale szedł jak najszybciej umiał. Gdy znalazł się obok łóżka matki, zaczął się wypytywać o zdrowie.
- Synku, proszę cię, odnajdź ojca. Muszę mu coś powiedzieć. - powiedziała ze spokojem kobieta
- OK. Jeszcze coś? - zadał pytanie Tommy
- Nie, tylko to. idź już. Ojciec jest w Evergrande City. A przynajmniej był kiedy pisał list. Podobnież coś znaleźli.
Nie trzeba było 2 razy powtarzać. Z plecakiem na plecach i pokemonem w rękach gotów był wyruszyć na 2 koniec regionu. Nie miał wyjścia.

Starter/Posiadane poki: Spheal "Icicle"
Początkowa kraina: Hoenn
Początkowe miasto: Petalburg
Profesja: Hodowca
Cel: odnaleźć ojca
Uwagi, pomysły, opinie i takie różnie: najlepiej żebym miał jakiegoś towarzysza. preferowana płeć kobieta.
Kontakt: GG: 2104709

Ten post byl edytowany przez Deseverlino Jul 4 2009, 06:17 PM
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Whiriple
5. Sprzątacz Gymu
post Jul 4 2009, 02:43 PM
Post #34

Wyginam śmiało szyję!
Grupa: Użytkownicy
Postów: 571
Płeć: Mężczyzna



Nick: Szajni
Imię: Elem
Gatunek: Electabuzz
Płeć: Male
Wiek: Nastolatek
Znak szczególny: Jego prawa antena jest "owinięta" czarnym pasem.
Początkowy region i miejsce: Hoenn i gdzieś
Gra z ludźmi?: Tak
Historia postaci:
Malutka wysepka. Zamieszkana nie przez ludzi, ale przez pokemony. To one o nią dbały. Gdyby jakiś naukowiec tutaj przybyłby, pierwsze co by powiedział to "Co za niesamowita współpraca pomiędzy pokemonami!". Rzeczywiście, pokemony żyły ze sobą w harmonii. Każdy zajmował się tym co umiał najlepiej. Owa wyspa nazywała się "Harmony Island". Ale nas interesuje jeden pokemon. Electabuzz, który właśnie zaciekle atakował silniejszego od niego Steelixa.

- Mistrzu, to niesprawiedliwe! Jesteś lepszy ode mnie! - krzyknął, gdy Steelix odepchnął go ogonem - W ogóle nie mogę ciebie trafić. Nie rozumiem, dlaczego mnie przyjąłeś na ucznia! - złościł się. A wszystko się zaczęło rok temu. Sławny Steelix "Sensei", bowem tak o nim mówili, szukał ucznia. Electabuzz był wtedy jeszcze Elekidem, ciekaw świata i spragnionym przygody. Bez wahania się zgłosił, a Steelix go przyjął. Właśnie jego, z pośród o wiele silniejszych od niego kandydatów jak Magmar, Pikachu, Grovlye czy Charmelon. Jak potem mu mówił, dopatrzył się w nim prawdziwy talent. Nie minęło wiele czasu, a Elekid wyewoluował i stał się sprawnym pokemonem, silniejszym od wielu innych. Pilnie się uczył, codziennie sam trenował, a mistrz był z niego zadowolony. Co miesiąc podawał go specjalnemu testowi, po którym decydował się, czy ma nadal zostać, czy już może odejść. Dzisiaj był ten test, a Electabuzz ani razu nie mógł dorwać swojego sensei.
- Nie, rezygnuję! Już nie mam sił! - powtarzał, a Steelix zbliżył się do niego. Zaiste, to był widok. Młody zmęczony pokemon i górujący się nad nim kamienny wąż.
- Uczniu, nie poddawaj się. Mam dla ciebie dobrą wiadomość. Dzisiaj pokazałeś, ze jesteś już gotowy. Udało ci się stać pełnym pokemonem. - oznajmił, a Electabuzz wpatrywał się w niego tępo.
- Ja... ja zda... ja zdałem?! - prawie krzyknął zdumiony. Od kilku miesięcy trenował zawzięcie, ale dopiero teraz mu się udało - To znaczy, ze mogę odejść? - zapytał. W pamięci miał jeszcze wspomnienia ze spotkań z byłymi uczniami mistrza. Potężny Rhypherion, najsilniejszy Machamp, czy też straszliwy, jego pierwszy uczeń, przywódca tejże wyspy, ognistogłowy Inferno. A teraz był równy im. Nie, jeszcze nie.
- Mistrzu, czeka mnie ostateczne wyzwanie, prawda? Przynajmniej tak mówili twoi uczniowie - wyszeptał, a Steelix spojrzał na niego zdumiony.
- Bystry jesteś. Tak, masz rację. Czeka na ciebie życie - po czym zaśmiał, a młody pokemon poczuł ze oczy mu się zamykają i zapadł w sen.

Obudził się w lesie. Z początku pomyślał, że jest to las na wyspie, ale kiedy rozejrzał się dookoła, dowiedział się, że znalazł się na tej przeklętej ziemi. Ziemi, o której snił koszmary. Ludzkiej ziemi. Znalazł się w...
- Region Hoenn?! - krzyknął że strachu Electabuzz. Wiedział, a raczej domyślał się, że sprawdzian dotyczył przetrwania, ale żeby tutaj!
- Nie, to niemożliwe. Absolutnie. Na pewno jeszcze śnię. - wstał gwałtownie i w głowie mu się zakręciło. Nagle usłyszał głosy.
- Pietrek, patrz. Ale łatwy łup. Idź, pokeball! - krzyczał, a on poczuł, że został wessany do jakiejś kuli. Próbował wyjść, ale gdy wykonywał jakikolwiek ruch, całe jego ciało protestowało. W końcu coś piknęło, a Electabuz poczuł się po raz drugi bardzo, bardzo śpiący.
Cel: Wrócić na wyspę i dowieść swojej wartości, jednakże przez jakiś czas służyć swojemu właścicielowi.
Kontakt: masz


--------------------
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Qba
3. Pomocnik Trenera
post Jul 5 2009, 08:45 AM
Post #35

PBF'owa ekipa sprzątająca.
Grupa: Użytkownicy
Postów: 296
Jabber ID: GG: 3540456
Płeć: Mężczyzna



Deseverlino

Nie wiem czemu, ale dużo osób na tym forum lubi szukać rodziców. ^^' Za wiele to nie poprawiłeś, nie.

Szajni

QUOTE(Qba @ Jun 24 2009, 07:23 PM)
Zapisy otwarte!


Przyjmę dwie, góra trzy osoby. Tylko gry trenerskie! smile.gif
*



Czyli nie.


--------------------
user posted image
user posted image

user posted image


=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
Człowieku, ja już Cię lubię za tą Barcę!
Sir Kubus

Chciał, ma. Real - Barca 2:6 ^^
Niklas

=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Messi
1. Zainteresowany Pokemonami
post Jul 5 2009, 06:17 PM
Post #36


Grupa: MG
Postów: 142
Płeć: Mężczyzna



Imię:Erlend
Płeć:męska
Wiek:16
Wygląd:Jest wysoki, szczupły, ma zielone oczy. Wygląd bez znaków szczególnych, poza elektroniczną protezą prawej ręki (opisaną w historii). Twarz o ostrych, smutnych rysach, nad nią krótkie, brązowe włosy.
Charakter:Smutny, bardzo spokojny, unika rozgłosu. Jest bardzo związany ze swoim pokemonem, chętnie pomaga ludziom. Bardzo trudno go rozzłościć, ale gdy wpadnie w gniew, jest nie do zatrzymania.
Historia:
Nazywam się Erlend, mam szesnaście lat. Urodziłem się z nieznanych rodziców, którzy zaraz po moich narodzinach oddali mnie do domu dziecka. Mieszkałem tam do trzynastego roku życia. Nie pamiętam zbyt wiele z tamtego okresu, zresztą pamiętać nie chcę. A więc, pewnej nocy w ośrodku przechowywania osób niechcianych - tak nazywam przybytki zwane domami dziecka - wybuchł pożar. Ośrodek ten mieścił się w starej kamienicy w Saffron City, zaś w starych kamienicach lubią wybuchać niespodziewane pożary, zwłaszcza nocą. Nie inaczej stało się wtedy. Budynek płonął już w najlepsze, kiedy obudzono mnie i moich towarzyszy z pokoju. Zostaliśmy wyprowadzeni na zewnątrz... W każdym razie oni. Ja nie zdążyłem. Przywaliła mnie sporych rozmiarów płonąca belka, a ściślej moją prawą rękę. Zostałem na szczęście szybko wyjęty przez strażaków spod niej i zawieziony do szpitala. Niestety, następnego dnia po prześwietleniu kurduplowaty łysy lekarz obwieścił mi, iż konieczna będzie amputacja wzmiankowanej kończyny. Przyjąłem tę wieść spokojnie. Nigdy nie czułem się nikomu potrzebny, więc nikt nie rozpaczał, ja również. Obcięto mi kończynę i po zakończeniu rehabilitacji, czyli po nauczeniu mnie życia z jedną ręką - zajęło to pół roku - zostałem zwolniony do swojego ośrodka. Tam zostałem w miarę ciepło przyjęty. Inni odnosili się do mnie milej niż wcześniej, chociaż i tak zawsze byłem lubiany.

Dość krótko po powrocie odmieniło się moje życie. Znalazł się ktoś, kto zechciał mnie adoptować. Był tym kimś pan Mark Welbore, namówiony rzekomo przez przyjaciółkę, której nigdy nie było mi dane poznać. Po pewnym czasie wyszedł na jaw inny powód adopcji - Silph Corporation, a konkretniej pion naukowy tej firmy, szukało królika doświadczalnego do przetestowania protezy ręki. Jako osoba pozbawiona jednej z nich, zostałem wskazany przez szefostwo tegoż oddziału spółki. Nie byłoby niczego dziwnego w testowaniu tego komponentu, gdyby nie fakt, że była to proteza elektroniczna, bardzo zaawansowana technologicznie, z wbudowanymi bajerami typu latarka, zegarek czy scyzoryk, na dodatek wodo-, ognio-, kulo- i kwasoodporna. Do tego z wbudowaną drugą, o mniej-więcej dwadzieścia centymetrów krótszą kopią, która uruchamia się pod wpływem odpowiedniego sygnału z mojego mózgu. Jest tak zaawansowana, że wymagała wszczepienia mi jakiegoś biochipu, czy czegoś, nie wiem. Wszystko byłoby fajnie, ja byłbym szczęśliwym młodzieńcem, gdyby nie... No właśnie. Tajemnica. Na co dzień na moje ramię jest ukryte pod powłoką z syntetycznej masy, która sprawia, że łapsko robota wygląda jak niewinna pomoc dla niepełnosprawnego pozbawionego kończyny. Dodatkowo miałem zakaz poruszania nią, aby nie wzbudzać podejrzeń. Jakby tego było mało, czasami w miejscu styku mojego sztucznego ramienia z prawdziwym ciałem czułem, i nadal zdarza się, że czuję, bardzo silny, rwący ból. Nie miałem wtedy życia, całe moje dnie były zaplanowane co do minuty. Ale i tak byłem zadowolony. Uczyłem się w dobrej szkole, pracowałem z dobrymi fachowcami, którzy wiedzieli, że jestem zbyt cenny, by o mnie nie dbać, więc pilnowali mnie, zdrowo żywili, hartowali odporność. Z polecenia władz Silphu zakupiono mi prywatne lekcje Muay Thai i innych sztuk samoobrony. Tłumaczono, że to dla mojego bezpieczeństwa, żebym umiał się obronić przed chuliganami.

Tak minęły mi dwa lata. Gdy byłem piętnastolatkiem, mój opiekun, pan Welbore, poprosił mnie o rozmowę w swoim gabinecie. Wiele razy się tak działo przez ten okres, więc nie byłem zdziwiony. Jednak, kiedy powiedział mi, że powodem, dla którego mnie adoptował, był fakt, że Silph chciało znaleźć kogoś, z kogo można by zrobić maszynę do zabijania dla Team Rocket, Bardzo się zdziwiłem. Na moje pytanie, czemu dopiero wtedy się o tym dowiedziałem, powiedział, że wytyczną władz było dokonanie operacji mózgu, pospolicie zwanej praniem, której celem miało być zmodyfikowanie mojej świadomości dla potrzeb TR. Ta operacja nie została wykonana, co pozostawało przez dwa lata zatajone, także przede mną, jednak ostatnio się wydało, i teraz wszystkim, którzy ze mną pracowali, i którym coś zawdzięczałem, groziła utrata nie tylko pracy w Silph, ale i życia. Mnie właściwie też, bo pewnie gdybym został w Saffron, zrobionoby na mnie obławę i w końcu złapano, a później zrobionoby mi pranie mózgu. Mój de facto przybrany ojciec kazał mi ratować się i uciekać. Ciężko było mi pożegnać się z ludźmi, którzy pracowali nade mną, a także z nielicznymi kolegami i koleżankami ze szkoły. Tym ostatnim w większości powiedziałem, że się przeprowadzam, tylko dwóm najbliższym przyjaciołom wyjawiłem wszystkie swe sekrety: protezę, bycie królikiem doświadczalnym w Silph, a także to, że teraz groziła mi śmierć z rąk moich chlebodawców. Wiedzieli oni, że ktoś, kto zna ich projekty, może być dla firmy rządzonej przez TR bardzo niebezpieczny, na przykład informując policję o praktykach, których dopuszczano się w wieżowcu największego konsorcjum naukowego w Kanto.

Na moje szczęście, zdążyłem uciec, zanim przedsięwzięto odpowiednie kroki. Jednak po kilkunastu dniach od ucieczki dowiedziałem się z gazety, że policja poszukuje 15-letniego Erlenda. Nie miałem wątpliwości, że chodziło o mnie. Postanowiłem uciec w góry. Kryjąc się tam całymi dniami, a nocując w Centrum Pokemon w Pewter, przeczekałem całe poprzednie wakacje, jesień i zimę. Po tym, jak kilkakrotnie uciekłem policji czy gruntsom, nabrałem pewności siebie, stałem się bardzo spokojny. Koił mnie widok gór i połowy Kanto. I jakoś wtedy spotkałem swojego Abrę. Otóż pewnego dnia uciąłem sobie drzemkę na jakiejś górskiej hali, a gdy się obudziłem, zobaczyłem, że siedzi przy mnie mały lisek o złotym futrze. Zapytałem go, czy komuś nie uciekł, jednak nie otrzymałem jakiejkolwiek odpowiedzi. Ruszyłem w stronę Pewter, aby zjeść jakiś obiad, i poczułem, że coś siedzi mi na plecach, okazało się, że to spotkany wcześniej pokemon. Spytałem go, czy chce ze mną iść. "Tak", usłyszałem w głowie głos lisa. Właściwie, to był to przekaz telepatyczny, ale zwykle w takich sytuacjach ma się wrażenie, że słyszy się jego treść. Ten sam Abra jest teraz moim jedynym towarzyszem w tułaczce, rozmawia ze mną, służy też za środek transportu. Kilka dni temu ruszyliśmy z Pallet, w którym spędziliśmy wiosnę, z powrotem do Pewter. Nie poruszamy się uczęszczanym slakiem, tylko morskim brzegiem, toteż podróż trwa dłużej niż powinna.

Chciałbym, żeby znalazł się ktoś, kto będzie mógł ze mną porozmawiać normalnie, a nie telepatycznie. Już zaczynam dziwaczeć od przydługiej samotności i rozmów prowadzonych jedynie telepatycznie, na dodatek z pokemonem, który prawie cały dzień śpi, a gdy nie śpi, to prezentuje swoje dość osobliwe poczucie humoru, na przykład robi ze mnie worek treningowy do ćwiczenia telekinezy i mówi, że to śmieszne. Chcę towarzystwa człowieka, najlepiej płci żeńskiej, bo Abruś jest chłopakiem, a mnie zaczyna męczyć ciągłe towarzystwo facetów, Bo w Silph właściwie tylko mężczyźni pracowali. Racja, miałem w szkole koleżanki, ale one były w większości jak nie kujonicami, to tępymi plastikowatymi laluniami, z którymi co najwyżej można pogadać o tym, kto wygra najbliższy pokaz.
Starter/Posiadane poki: Abra
Początkowa kraina:Kanto
Początkowe miasto:okolica między Pallet a Viridian.
Profesja: Trener, później jakaś dodatkowa
Cel: Wygrać ligę, mając nadzieję na to, że TR odpuści, jeśli nie, to spróbować się przed nimi obronić. Reszta w historii.
Uwagi, pomysły, opinie i takie różnie: Postać szuka towarzyszki, więc prosiłbym o pojawienie się jakiejś ciekawej ;]
Kontakt: GG podam na PW w razie przyjęcia.


--------------------
Wielbienie Wełny przeszło do sygny :*
ZKS Izolator Boguchwała!
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Qba
3. Pomocnik Trenera
post Jul 5 2009, 06:42 PM
Post #37

PBF'owa ekipa sprzątająca.
Grupa: Użytkownicy
Postów: 296
Jabber ID: GG: 3540456
Płeć: Mężczyzna



messi

Świetne podanie, oczywiście tak. Grę zrobię jutro; muszę jeszcze poczynić większe postępy w lekturze gry gorikasa (bycie trzecim MG w tej samej grze będzie ciekawym doświadczeniem ^^'). Nie spodziewaj się częstych odpisów; różnie ze mną bywa. biggrin.gif

ZAPISY ZAMKNIĘTE!


Ten post byl edytowany przez Qba Jul 5 2009, 06:44 PM


--------------------
user posted image
user posted image

user posted image


=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
Człowieku, ja już Cię lubię za tą Barcę!
Sir Kubus

Chciał, ma. Real - Barca 2:6 ^^
Niklas

=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Niklas
35. Żywa Legenda Pokemon
post Jul 9 2009, 02:59 PM
Post #38

Chillsheep
Grupa: Operator
Postów: 3912
Płeć: Mężczyzna



Mam SPECJALNE pozwolenie od Qby na złożenie podania, więc nie próbujcie mi tutaj składać po mnie, chyba że Kubuś Wam pozwoli...

***

Imię: Ethan Vinehill
Płeć: no raczej męska, ale kto go tam wie…
Wiek: 16
Wygląd: niewysoki, o krótko ściętych czarnych włosach i lekko opalonej karnacji. Zazwyczaj ma na sobie t-shirt, brązowe, niezbyt długie spodnie i lekkie obuwie na nogach.
Charakter: dość spokojny, nie jest bardzo rozmowny, ale też nie można go nazwać milczkiem. Lubi obserwować przyrodę. Jest cierpliwy, co widać zwłaszcza przy szkoleniu pokemonów; nigdy nie podnosi na nie głosu, bowiem uważa, iż krzyk jedynie pogorszy relację ze stworkiem.
Historia:

Wszystko zaczęło się jakiś czas temu. Do tej pory Ethan był normalnym, niewyróżniającym się z otoczenia chłopcem. Zmiany nastąpiły, kiedy jako dziesięciolatek wyruszył do New Bark, by jak każdy w jego wieku otrzymać swojego pierwszego pokemona. Niestety, nigdy nie dotarł na miejsce. Zaginął gdzieś za miastem Violet i od tej pory nikt go nie widział. Rodzicie rozpaczliwie szukali zewsząd pomocy, lecz policja i liderzy byli bezsilni. Nie był to jednak odosobniony przypadek – w tym samym okresie czasu zaginęło naprawdę wiele dzieci, które w pewnym sensie miały potencjał na bycie „kimś wielkim”, jak to określali ich opiekunowie. Większość z nich po jakimś czasie została odnaleziona, lecz próby poznania ich porywaczy spełzły na niczym – dzieci nic nie pamiętały, a użycie hipnozy w niczym nie pomagało. Nieznani przeciwnicy zadbali o to, by pozostali tajemnicą, jednak do czasu…

Wszystko się zmieniło, kiedy cztery lata później młody badacz, Samuel Pretario, przypadkowo dostał się do bazy organizacji. Jej członkowie byli tak spanikowani, że postąpili bardzo pochopnie – zabili go. Nawet nie spodziewali się, że to właśnie przyniesie im zgubę. Nawet nie przypuszczali, iż chłopak ma w ciele mikrourządzenie, które wykrywszy zanik funkcji życiowe, wysyłało sygnał GPS. Był to eksperymentalny przyrząd, używany przez nielicznych badaczy. Impuls od razu powiadomił rodzinę Sama. Nie minęło wiele czasu nim rodzina Pretario wraz z różnymi służbami dotarła pod wrota organizacji. Wtedy też odkryli siedemnastkę dzieci, które do tej pory nie zostały znalezione (władze nawet uznały, iż nie żyją). Wyglądały jakby były w silnym transie, jednak trzymały się parami, poza jednym chłopcem o srebrnych włosach, który stał w środku. Naukowcy spróbowali wyjaśnić swoje motywy. Wyjaśnili, iż są organizacją Unknown, mającą za zadanie przygotować najzdolniejsze dzieci do walki z potężnym wrogiem z innego wymiaru. Przekonywali, że jedna ze starych przepowiedni lunarskich jest prawdziwa, i że dlatego porywali. Chcieli stworzyć „supertrenerów” obdarzonych mocą poszczególnych żywiołów, by potrafili maksymalnie zżyć się z pokemonami. Wściekli Pretario jednak nie uwierzyli w ani jedne słowo i dokonali linczu na naukowcach, którzy w brutalny sposób zamordowali Samuela.

Jaki to ma związek z Ethanem? Otóż był on jednym z „Siedemnastki”, o którym mówiono, iż ma teraz w sobie „moc roślin”. Sparowano z jakąś dziewczyną (wysoką brunetką o zielonych oczach), lecz tuż po uwolnieniu i powrocie w rodzinne strony Goldenrod, całkowicie o niej zapomniał. Zresztą hipnoza Unknown także zrobiła swoje, chłopak praktycznie nic nie pamiętał z tego, co robił. Niedługo po swoim powrocie wyruszył wraz z rodzicami do Hoenn, gdzie ci zbudowali oni nowy dom.

Od tamtych złych wydarzeń minął rok. Chłopak rozwijał się normalnie, jedyną zmianą było to, iż dawniej uwielbiał ogniowe pokemony, a teraz ciągnęło go głównie do roślinnych. Częściej niż domu przesiadywał na łonie natury, gdzie uwielbiał obserwować żyjące tam stworki. Pewno całkowicie zapomniałby o tym, co niegdyś go spotkało (a znał jedynie relację rodziców), gdyby nie to, iż pewnego dnia znalazł śmiertelnie rannego pokemona i… uleczył go, powodując zwiędnięcie kilku okolicznych kwiatów. Wolał jednak o tym nie wspominać rodzicom, bo i tak by mu nie uwierzyli. Jednak od tego momentu zaczęły go prześladować dziwne sny, przedstawiające go i jakąś dziewczynę w jakiejś jaskini położonej w niedostępnych górach. Początkowo myślał, że to jedynie koszmary, jednak widział je dzień w dzień (a właściwie, noc w noc). Wtedy pomyślał, iż jest w tym coś więcej, dlatego postanowił wyruszył z Hoenn do Johto, gdzie niegdyś zniknął.


Starter/Posiadane poki: Sunkern „Sunny” (samica) i Shroomish „Max” (samiec).
Początkowa kraina: Hoenn.
Początkowe miasto: Verdanturf Town.
Profesja: wychowawca roślinnych pokemonów i uzdrowiciel.
Cel: Dotrzeć do Johto i poznać prawdę na temat tego, co go spotkało cztery lata temu.
Uwagi, pomysły, opinie i takie różnie: Na chwilę obecną brak; później się zobaczy.
Kontakt: nie dam, o!


--------------------


| DeviantArt || Last.fm || Skanlacje Nid || Pan Wysp (fick) |

| OVIS REGIA || KĄKOORS |



My new music discovery: R.E.N.O.I.S.E [progressive trance] [UKR]
Tune of the Week: Kraftwerk - Metropolis
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Qba
3. Pomocnik Trenera
post Jul 9 2009, 03:24 PM
Post #39

PBF'owa ekipa sprzątająca.
Grupa: Użytkownicy
Postów: 296
Jabber ID: GG: 3540456
Płeć: Mężczyzna



Niklas

Dobre podanie, znów nawiązujesz do poprzednich gier, ale nie mówię, że mi się to nie podoba (wręcz przeciwnie :D). Znalazłem kilka błędów, które zdążyłeś już poprawić, więc nie ma co ich tu wytykać. Tak. A teraz czas na moje ulubione zdanie z tej historii. :>

QUOTE(Niklas)
Było to eksperymentalny przyrząd, używana przez nielicznych badaczy.

Pasuje jak ulał do Twojego napisu pod avkiem. laugh.gif

Zapisy nadal zamknięte!


Tak, ludziska, tak wyglądają zazwyczaj robocze wersje moich tekstów laugh.gif Qba, Ty... owsiany preclu :P
Niklas


--------------------
user posted image
user posted image

user posted image


=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
Człowieku, ja już Cię lubię za tą Barcę!
Sir Kubus

Chciał, ma. Real - Barca 2:6 ^^
Niklas

=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

2 Stron < 1 2
Reply to this topicTopic OptionsStart new topic
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:
 

Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 15th March 2010 - 06:40 AM
Linki: jmusic, Deesowiec INFO